BEZPIECZNY SPACER Z PSEM - 9 PROSTYCH ZASAD NA SMYCZY

Spacer dla zdrowego psychicznie psa, to jedna z najważniejszych i najbardziej emocjonujących aktywności w ciągu doby. To na spacerze zaspokajamy psią potrzebę aktywności, potrzebę kontaktów socjalnych, potrzebę eksploracji i potrzeby fizjologiczne. Najważniejszą kwestią, jest jednak… kwestia bezpieczeństwa! I nigdy, przenigdy nie możemy o tym zapominać. W takim razie, jak powinien wyglądać bezpieczny spacer z psem?

Bezpieczny spacer z psem – czyli jaki?

Mówiąc o bezpieczeństwie mam na myśli głownie:

  • Bezpieczeństwo psa, czyli przede wszystkim nienarażanie go na uszczerbek na zdrowiu (somatycznym i psychicznym).

  • Bezpieczeństwo opiekuna psa, czyli stosowanie zasad, które zapewnią mu komfort i nie doprowadzą do niebezpiecznych dla niego sytuacji.

  • Bezpieczeństwo otoczenia, czyli ogół rzeczy wspomnianych wcześniej i… dbanie o komfort innych ludzi i psów.

Dlatego, póki nie zapewnimy bezpieczeństwa na tych 3 poziomach, nie możemy mówić o bezpiecznym spacerze z psem.

Bezpieczny spacer z psem to również zdecydowane i jednoznaczne prośby, kierowane w stronę społeczeństwa.  Pozwolą one uniknąć niebezpiecznych sytuacji. W przeciwieństwie do nas (opiekunów psów), nie każdy człowiek musi mieć wiedzę z zakresu psiego behawioru. Bez wątpienia to naszym obowiązkiem jest uświadomienie tych, którzy tej wiedzy nie posiadają, a działają na niekorzyść naszego psa.

Samokontrola na drzwiach, to nie tylko praca na emocjach.

Już wychodząc z domu, możemy zadbać o bezpieczeństwo naszego psiaka i otoczenia. Od tego przecież mamy samokontrolę na drzwiach! Pomijając aspekty behawioralne takiej pracy, pomaga ona uniknąć wielu nieprzyjemności i niebezpiecznych sytuacji. Pies nie wybiegnie przez uchylone drzwi, tylko grzecznie i spokojnie poczeka. To z kolei pozwoli nam na zorientowanie się, co dzieje się poza naszym mieszkaniem, drzwiami windy lub wyjściem z budynku. Nie zostaniemy więc zaskoczeni i nic na nas nie wpadnie Pies przejdzie przez drzwi spokojny i na niskich emocjach. Czego chcieć więcej?

To my znamy reakcje naszego psa – wykorzystujmy tą wiedzę!

Nikt nie zna lepiej zachowań naszych psów niż my sami. Dlatego też przewidujmy sytuacje i nie doprowadzajmy do wybuchu emocji u psa. Jeśli wiemy, że pies nie jest gotowy na wystąpienie danych sytuacji, unikajmy ich. Społeczeństwo z pewnością odetchnie z ulgą, a my i nasz pies będziemy spokojniejsi. Bezpieczny spacer z psem wymaga bowiem przede wszystkim myślenia.

Wielokrotnie spotykałam się ze stwierdzeniem „ale on tak pierwszy raz…” i słyszałam to za każdym razem, gdy spotykałam dane osoby. Nie tędy droga. Zachowania, które się powtarzają, utrwalają się. Oznacza to, że więcej pracy będzie wymagać późniejsze ich przepracowanie. Jeśli nasz pies reaguje źle na ludzi w windzie, po prostu nie wchodźmy do niej, gdy jest pełna „niebezpieczeństw”.  Jeśli szczeka na inne psy na danej odległości, nie przekraczajmy jej.

Im więcej sytuacji zaobserwujemy, tym więcej będziemy mogli przewidzieć i tym spokojniejszy i przyjemniejszy będzie nasz spacer.

 

Nie pozwalaj na zaczepianie swojego psa.

Pies nie był, nie jest i nigdy nie będzie dobrem wspólnym. Dlatego, by móc mówić o bezpiecznym spacerze z psem, musimy brać pod uwagę jego komfort i konsekwencje działań ze strony społeczeństwa. Od niegroźnego ciumkania przez sąsiada, do reaktywności smyczowej jest naprawdę krótka droga. A gwarantuję, że ten sam sąsiad nie będzie zachwycony, gdy nasz wyrośnięty już Pimpek, będzie rzucać się w jego stronę i szczekać.

Wiele psów nie lubi również być dotykana przez obce osoby. Należy to uszanować i nie pozwalać innym na głaskanie i wyciąganie rąk w stronę naszego psa. Niektóre psy dzielnie znoszą pseudopieszczoty, które oferują im obcy, a potem „nagle i zupełnie niespodziewanie” zaczyna się problem. Psy zaczynają warczeć lub rzucać się na ludzi.

Podobnie wygląda sytuacja z innymi psami. Nie pozwalaj na nieprzemyślane kontakty z innymi psiakami. Nigdy nie wiadomo, jaki będzie skutek takiej interakcji.

 

Bezpieczny spacer z psem vs mijanie ludzi i innych psów.

Żeby mówić o bezpieczeństwie i komforcie otoczenia, musimy mieć na uwadze to, że nie każdy chce mieć kontakt z naszym psem. Psiak naprawdę nie musi witać się z każdym przechodzącym człowiekiem i nie może skakać po obcych. Nie ma nic fajnego w tym, że idąc do pracy zostaje się ubrudzonym przez czyjegoś psa. Dlatego, jeśli naszego psa poniosą emocje i ktoś się zdenerwuje, to może mieć do tego prawo! Bo nikt nie ma obowiązku kochania naszego psa. To my musimy nauczyć nieokrzesanego psiaka mijania ludzi.

Podobnie wygląda sytuacja z mijaniem innych psów. Nie każdy pies życzy sobie kontaktu, a wiele z nich ma problem z niepanowaniem nad emocjami lub agresją. To, że pies wygląda miło, nie znaczy, że taki będzie, gdy podejdziemy do niego ze swoim psem.

Reasumując, jeśli nasz psiak nie posiadł jeszcze umiejętności mijania innych psów i ludzi, nie doprowadzamy do sytuacji, w której sobie nie poradzi i w której poniosą go emocje. W międzyczasie ćwiczymy oczywiście na takich odległościach, na jakie pies jest gotowy. Więcej na ten temat przeczytasz w naszym artykule.

Pies luzem? Tak, ale tylko, gdy jest odwoływalny!

Bezpieczny spacer z psem zakłada, że mamy nad nim kontrolę. Możemy ją uzyskać poprzez trzymanie psa na smyczy lub poprzez nauczenie go pewnych umiejętności.

Do takich umiejętności zaliczamy:

  • 100% odwoływalność, czyli wracanie na komendę

  • Umiejętność ignorowania przechodzących osób.

  • Umiejętność ignorowania innych psów, czyli niepodchodzenie do nich bez wyraźnej komendy z naszej strony.

Oczywiście, życie nie jest czarno białe, a psy uczą się w różnym tempie. Dlatego może zdarzyć się tak, że dany pies będzie spełniać te wytyczne w pewnych warunkach, a w innych prawdopodobnie sobie nie poradzi. Kiedy więc puszczamy psa luzem? Wtedy, gdy jesteśmy pewni, że zachowa się odpowiednio. Gdy mamy wątpliwości, możemy rozpocząć spacer na długiej lince. Dopiero, gdy pies pokaże nam, że jest gotowy na całkowitą wolność, możemy puścić go luzem.

Żyj i daj żyć innym, zwłaszcza tym, którzy się boją.

Bezpieczny spacer z psem to dbanie o komfort swojego psa, ale również o komfort innych psów i ludzi. Jeśli widzimy, że nasz pies się boi, to nie zmuszamy go do przebywania w danej sytuacji. Jeśli widzimy, że inny pies boi się naszego, uszanujmy to. Inaczej mówiąc, nie doprowadzamy do nasilenia lęku u innego psa. A jeszcze prościej – nie podchodźmy do takiego psa ze swoim.

Więcej na ten temat przeczytasz w serii artykułów o lęku.

 

Nie ryzykuj zdrowia i życia swojego psa, narażając go na spotkanie z agresywnym psem.

A co w przypadku agresji? Jeśli inny pies jest agresywny, to zwiększmy od niego odległość i nie narażajmy na stres naszego psa i jego kolegi, który boryka się z dużym i poważnym problemem. Nasza ignorancja może skończyć się uszczerbkiem na zdrowiu naszego psa – po co ryzykować i prowokować sytuacje niebezpieczne? Pamiętaj, osoba trzymająca rozwścieczonego psa może go nie utrzymać, a sprzęt spacerowy może zawieść. I co wtedy?

Nasze zachcianki (lub zachcianki naszego psa) nie mogą być realizowane kosztem innych psów i ludzi. „On nic nie zrobi”, to nie odpowiedź na nieposłuszeństwo swojego psa oraz częste nieprzestrzeganie zasad psiej kultury i norm społecznych.

 

Bądź tu i teraz, nie bujaj w obłokach!

Czy bezpieczny spacer z psem wymaga naszego zainteresowania i poświęcania psu uwagi? Ależ oczywiście! Spacer z psem to przecież nie patrzenie w telefon i błądzenie myślami, tylko skupienie się na tym, co się dzieje. A dziać może się dużo. Mogą pojawić się inne psy, ludzie, samochody i inne pojazdy. W związku z tym musimy monitorować stan emocjonalny naszego psa, czyli inaczej mówiąc obserwować go. Jak to osiągnąć patrząc w telefon?

Jeśli musimy „byś pod telefonem” podczas fizjologicznych spacerów z psem, bo wymaga tego nasza praca, zaopatrzmy się w słuchawki do telefonu. Mamy wtedy dwie wolne ręce i w razie zachwiania równowagi psychicznej naszego psa, możemy zareagować odpowiedni do danej sytuacji.

 

Konkluzja? Bezpieczeństwo jest najważniejsze!

Wyjście z psem to przede wszystkim czas poświęcany psu. Tylko nasza czujność, ale jednocześnie spokój, będzie owocować miłymi chwilami spędzonymi z naszym czworonogiem. Nie ryzykujmy zdrowia i życia swojego psa, ponieważ „coś się nam należy”. Bo nawet, jeśli się należy, to co z tego, jeśli nasz pies skończy pogruchotany a my z policją na głowie?

Bezpieczny spacer z psem to spacer, który wszystkim sprawia przyjemność. Pamiętaj, by obserwować psa pod kątem sygnałów stresu. To, co jest przyjemne dla nas, wcale nie musi być frajdą dla naszego psa. Nie prowokuj niebezpiecznych sytuacji ani nie nadwyrężaj cierpliwości i wyrozumiałości innych ludzi. Oni również mają czuć się komfortowo wychodząc z domu.

 

Agnieszka Filipek (Pet Dog) dla Psibehawior.pl

 

 

PsiBehawior logo.JPG
Odin_15x15_2.jpg